Wstydliwa sprawa

Yuki San miała głupi zwyczaj… tylko o tym nie wiedziała. Dopiero ostatnio została brutalnie uświadomiona. Nigdy wcześniej nikt z rodziny, znajomych czy tych bliższych czy dalszych nie zwrócił jej uwagi. Zrobił to pan w poczekalni na dworcu w Bolonii.

Mianowicie Yuki – piękna Japonka (po prawdzie w 1/4 Tajka), wykształcona w najlepszej japońskiej uczelni (autorka wierzy, że takie rzeczy jak edukacja i inteligencja w jakiś sposób zawsze się na twarzy zaznaczają) miała w zwyczaju bardzo zawzięcie dłubać w nosie, zacierać energicznie ręce i wycierać w klatkę piersiową (później jak podrosła to w swoje delikatne piersi w rozmiarze C). Był to bardzo brzydki zwyczaj, ale Yuki o tym nie wiedziała. Wierzyła, że w ten sposób zapobiegała zatorom w nosie i sprawia, że złe duchy wychodzą z jej ciała. Takich bzdur nałykała się, kiedy była bardzo mała. To wszystko wina byłej niani – Malu Ngonbinosi – jej polinezyjskiej opiekunki.

Kiedy więc Yuki znalazła się na dworcu, w poczekalni i ten mężczyzna zwrócił jej uwagę, kompletnie nie wiedziała jak zareagować. Na jej blade policzki wypłynął czerwony jak rak pąs, czy też powinnam powiedzieć – burak! Próbując wydusić z siebie jakąś sensowną odpowiedź wydała z siebie coś w stylu: „no, mhmgrhk…”. Brzmiało to bardziej jakby zakrztusiła się karmelkiem. Speszona uciekła w popłochu ciągnąc za sobą dwie walizki, a w myślach głośno i bardzo soczyście przeklinając Malu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s